Zerknij koniecznie

Głuchołazy – szlak górników złota

wyprawa szlakiem górników złota w Głuchołazach. Wejście żółtym szlakiem na przednią kopę.

Jeżeli słyszysz o kopalniach złota, często wyobrażasz sobie kopalnie rodem z filmów znajdujące się gdzieś w dalekiej Ameryce. Jak się okazuje Polska dysponowała jedną z największych kopalni złota w Europie. A kopalnie te znajdowały się właśnie w Głuchołazach. Idąc szlakiem górników złota możemy natknąć się na aż 80 szybów po kopalniach z których wydobywano złoto gdzie przy każdym z nich pracowało trzech górników, jeden odpowiedzialny był za wydobycie złota, a pozostali za transport go na powierzchnię. Dokumenty historyczne mówią że w Głuchołazach złoto można było ważyć w tonach, a jego wydobycie trwało od 1220 roku gdy to po raz pierwszy znaleziono tutaj złoto. Z historycznych źródeł możemy znaleźć informację iż w Głuchołazach wydobyto aż 3 tony czystego złota.

Przejdźmy więc do naszej wyprawy szlakiem górników złota. Do Głuchołaz przyjechaliśmy samochodem który zostawiliśmy przy opuszczonym hotelu Opawa obok szpitala MSWiA. Znajdują się tam duże parkingi gdzie bez problemu zostawicie swój pojazd. Następnie udaliśmy się w kierunku Tężni solankowej oddalonej o około 600 metrów od parkingu.

Tężnia solankowa Głuchołazy na szlaku górników złota

Niestety byliśmy tutaj na początku kwietnia 2024 roku i tężnia była nieczynna, ani na jej wieże widokową nie można było wejść ani woda która powinna spływać po gałęziach niestety nie leciała. Ale u dołu znajduje się kilka ławeczek gdzie można uśiąść i posłuchać śpiewu ptaków.

Szlak górników złota ma około 8 kilometrów, przechodzi się również przez szczyt przedniej kopy. Szlak jest ciekawy, malowniczy i nie wymagający. Spokojnie rodziny z dziećmi powinny dać radę przejść go w całości.

Górny staw:

My naszą trasę zaczynamy szlakiem górników złota oficjalnie zaczynami od Górnego stawu gdzie znajdziemy piękny wyremontowany staw z drewnianymi barierkami oraz pięknym obejściem. Na stawie tym również znajduje się wysepka na którą można wejść malowniczym mostkiem

Tutaj również znajduje się piękny zabytkowy budynek który jest w trakcie remontu a dokładnie zwie się on Waldesruh obok którego stoi budka z lodami oraz zimnymi napojami oraz stoliczki z których mamy przepiękny widok na w/w staw.

Żółty szlak górników złota:

Po krótkiej przerwie nad stawem kierujemy się w kierunku naszego żółtego szlaku. Początkowo droga jest dość błotnista pomimo ładnej pogody. Warto wiec wybrać się w dobrych butach trekkingowych. Idąc lekko pod górkę dochodzimy do ścieżki przez las, u góry której pokazuje nam się piękny widok na Biskupią kopę oraz charakterystyczną wieżę widokową. Następnie kręcimy w lewo i idziemy aż do pierwszego drewnianego górnika który wskazuje nam drogę. Znajduje się tutaj również ławeczka oraz mapa szlaku. Tego typu mapy są co kawałek wiec nie powinniśmy zabłądzić.

Kolejny krok kieruje nas znowu w głąb lasu. Tutaj warto się rozglądać ponieważ widać tam aż 80 pozostałości po szybach z których wydobywane było złoto. Idąc tą trasą dojdziemy w pewnym momencie do kolejnej tablicy oraz jednego z największych pozostałości szybów górniczych który zachował się do dziś, a jego historia i wielkość opisana jest na w/w tablicy. Miejsce te zwie się Doliną sarniego potoku.

My idziemy dalej kierując się znakami na drzewach. Teraz ścieżka zaczyna robić się wąska, tak wąska że aż zastanawiamy się czy idziemy dobrą drogą. Gdyby nie oznaczenia szlaku na drzewach można było by powiedzieć że się zgubiliśmy. Następnie kręcimy mocno w prawo wychodząc na płaską i szeroką ścieżkę. Tutaj znajdziemy kamieniste stacje drogi krzyżowej. A następnie czeka nas droga pod górkę. Luźne kamienie oraz błoto sprawiają że cieszymy się z założenia dobrego obuwia. Kierujemy się już do schroniska na przedniej kopie.

Ostatnie 500 metrów do schroniska jest dość strome, idzie się po luźnych kamieniach. Zaletą znowu są tutaj piękne widoki które zobaczymy odwracając się w tył. My udaliśmy się tutaj w kwietniu, pięknie kwitnące drzewa i kwiaty sprawiły że aż chciało się tam spacerować.

Szlak górników złota  w Głuchołazach - dojście do schroniska - Vlogsteina

Dochodzimy już do schroniska na Przedniej kopie. Niestety schronisko jest zamknięte i nie można wejść na jego wieżę widokową z której na pewno jest przepiękny widok na okolicę. Nam pozostają drewniane ławeczki obok schroniska gdzie robimy sobie krótką przerwę.

Około 200 metrów od szczytu Przedniej Kopy która znajduje się na wysokości 495 metrów nad poziomem morza, znajduje się piękna kaplica świętej Anny która to wybudowana została na wiszących skałach. W kaplicy w okresie wakacyjnym odbywają się msze, jak my byliśmy to niestety drzwi do niej były zamknięte. Jednak na około kaplicy znajduje się dużo drewnianych ławeczek oraz tablica opisująca historię tego miejsca.

Schodząc w dół dojdziemy do wiszących skał przy których można się na chwilę zatrzymać, ładny widok, drewniany górnik, tablica informacyjna to jedne z atrakcji tego miejsca.

Schodzimy już w dół szlaku, tutaj mamy dość łagodną trasę w dół, od czasu do czasu trafiamy na bagna przez które trzeba przechodzić po deskach położonych celem ułatwienia przejścia. Taka trasa jest w sumie prawie aż na sam dół żółtego szlaku. Następnie kręcimy w prawo idąc wzdłuż rzeki kierując się już w kierunku miasta, gdzie czekają na nas jeszcze dwie sztolnie do zwiedzenia.

Już końcówka naszej wyprawy, na końcu dochodzimy do jaskiń które niestety są zamknięte kratami, jedna z nich odgrodzona na stałe, druga na czas remontu, jednak po remoncie można będzie wejść do środka gdzie na ścianach widać jeszcze ślady młota którym wyłupywano skały i złoto. Obok sztolni znajdują się już parkingi i restauracje w których można zjeść obiad. My zatrzymaliśmy się na dobre jedzenie z dzika. Po krótkiej przerwie skierowaliśmy się dalej w kierunku słynnej rzeźby amorka.

Na końcu przechodzimy obok pięknej rzeki z ruchomym mostem przechodząc po którym czujemy jak się pod nami rusza. Mostek ten ma dość długą historię i zaraz obok niego znajdziemy tabliczkę informacyjną. Znajduje się tutaj również źródełko żegnalec z którego leci ponoć pitna woda. Z miejsca tego żegnano mieszkańców wyjeżdzających za granice celem dorobku. A trasę naszą kończymy w parku z rzeźbą Amorka, który może być początkiem szlaku lub jego końcem. Teraz kierujemy się już na miasto, rynek znajduje się około 600 metrów od tego miejsca. To już koniec podróży. Zapraszam jeszcze do zobaczenia Vloga z wyprawy którego filmy znajdziecie u dołu strony lub na moim kanale Vlog steina na Youtube.

Głuchołazy – szlak górników złota – Vlog Steina

Podziel się artykułem

ZarzadzanieKrystian
ZarzadzanieKrystian

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *