Szlak na kaskady rodłem w Wiśle

Jeżeli szukasz ciekawego i nie za ostrego szlaku górskiego podczas którego ciągle będą jakieś piękne widoki to szlak na Kaskady Rodłem w Wiśle są właśnie dla Ciebie. My wybraliśmy się tutaj zimą. Jest to szlak który pokrywa się z szlakiem na Baranią górę, jeżeli więc będziecie mieli ochotę to możecie iść dalej. My udaliśmy się tylko do Kaskad rodłem.

Rozpoczynając od parkingu to znajdziemy go w Wisła Czarny obok OSP. Jest to parking płatny ( 10 zł ) i nie ma limitu czasu parkowania. Z informacji które uzyskaliśmy przyszłościowo mają tutaj powstać parkomaty. Stad idziemy ładną i łagodną szeroką ścieżką wzdłuż Wisełki. Pierwszy ciekawy punkt jest około 300-400 metrów od parkingu. A jest nim drewniane krzesło zrobione zaraz przy rzece. Piękny widok chwila odpoczynku, a w zimę wygląda jak tron królowej mrozu. Na przeciwko znajduje się również restauracja gdzie możecie upiec sobie kiełbaskę nad ogniskiem.

Cała trasa do kaskad rodłem ma około 3 kilometry długości. Następnie jak wspomniałem można iść dalej na Baranią górę, prawie cała trasa to prosta szeroka ścieżka gdzie spokojnie dają radę wejść rodziny z dziećmi. Trasa oznakowana jest kolorem niebieskim. Co kawałek bo dosłownie co 300 metrów można znaleźć piękne kaskady, wodospadziki i skały.

Tych punktów gdzie warto się zatrzymać jest na prawdę sporo, co kawałek znajdują się ławeczki czy kolejne wodospady. Jak widać na zdjęciach cała trasa idzie wzdłuż Wisełki, ciągle więc słyszymy szum wody. Jak widać jedne kaskady są malutkie, inne większe i na prawdę pokaźne. W naszym przypadku piękno dokładał śnieg i zmarznięte kamienie. Byliśmy zachwyceni wyglądem tych wodospadów.

Następnie mijamy most i idziemy dalej prosto, po lewej stronie znajdziemy przysłowiową kapliczkę, czyli znak z metalową obudową z dawnych czasów. Cały czas wzdłuż rzeki i cały czas piękne kaskady są obok nas.

Dochodzimy w końcu do znaku który kieruje nas na Kaskady w prawo. Jest to drewniany znak pokazujący gdzie mamy iść. Tutaj też powoli kończy się asfaltowa ścieżka i wchodzimy na luźne kamienie. Sama trasa asfaltem ma około 2,5 kilometra. Teraz do kaskad mamy około 500 metrów. Tutaj trasa robi się bardziej stroma i wąska. Ale dalej nie ma tragedii i spokojnie dzieci dają radę.

No i powoli jesteśmy u góry. Mamy zdobyte kaskady rodłem. Teraz można iść dalej na Baranią górę. Myśmy zawrócili bo od tego momentu szlak był całkowicie oblodzony. Jeżeli chcieli byście iść na Barnią górę to z tego miejsca macie jeszcze około 2 kilometry szlaku.

Jeżeli artykuł wam się podobał to zapraszam również do zobaczenia mojego kanału na YouTube gdzie nagrywam Vlogi z takich wypraw:

Podziel się artykułem

ZarzadzanieKrystian
ZarzadzanieKrystian

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *