Wyrchgóra – szlakiem z Goleszowa na punkt widokowy

Dziś zabieram was do Goleszowa miejscowości w województwie śląskim. Znajdują się tutaj dwie atrakcje które warto zobaczyć. Jedną z nich jest Zbiornik Ton który powstał na terenie dawnego wyrobiska. Na około zbiornika prowadzi piękna ścieżka, niestety w dniu kiedy my nią szliśmy nie można było obejść jej na około bo zawalił się drewniany mostek. Druga atrakcja to szlak na Wyrchgórę 519 m.n.p.m oraz Goleszowską górę 521 m.n.p.m. Aby przejść całość trzeba zarezerwować sobie około 2 godziny i do przejścia jest 6 km. Jeżeli idziecie sam szlak górski to niecałe 3 km.

współrzędne parkingu : 49.7312, 18.7329.

Zacznijmy jednak od początku czyli od parkingu. Samochód parkujemy właśnie przy zbiorniku Ton gdzie zaraz przed zabytkowym tunelem znajduje się mały i darmowy parking. Następnie idziemy pod tunel i dochodzimy do pięknej ławeczki z widokiem na wodę.

Teraz idziemy w pierwszej kolejności na około zbiornika gdzie prowadzi przepiękna ścieżka. Niestety po przejściu połowy okazuje się że zawalony jest drewniany mostek i przejścia nie ma. Warto jednak zatrzymać się przy tabliczkach informacyjnych oraz zobaczyć drewniane rzeźby. A wiec podziwiamy z tego miejsca widoki i wracamy aby iść na szlak na Wyrchgórę.

Teraz idziemy już na szlak, my wycofaliśmy się za tunel i za parking i skręciliśmy w lewo na ulicę Olimpijską skąd doszliśmy do drogi oznaczonej czerwonym szlakiem kręcąc w prawo. I tak szliśmy tym szlakiem przez las czerwonym oznaczeniem aż do znaków z napisem „przyroda nie zna granic” gdzie odbiliśmy na szczyt Jasieniowa ( Goleszowska góra 521 m.n.p.m. ). Po drodze szliśmy nie dużym nachyleniem udeptaną ścieżką. Warto jednak wziąć buty górskie bo jest trochę błota po drodze.

Sam szczyt Jasieniowa ( Goleszowska Góra 521 m.n.p.m ) to szlak przez las i nic więcej tutaj nie zobaczycie. U samej góry jest tablica informacyjna i po prostu las. Warto tutaj iść tylko jeżeli tak jak my chcecie zaliczyć najwyższy punkt tego szlaku. Aby tam dojść trzeba odbić około 500 metrów w prawo i wrócić z powrotem na szlak. Co daje dodatkowy kilometr

Wracamy więc i idziemy na punkt widokowy. Z tego miejsca rozwidlania mamy jeszcze około kilometr. Na szczycie Wyrchgóry 518 m.n.p.m. Mamy tablicę oraz pieczątkę. Od szczytu do punkt widokowego jest około 50 metrów.

Na dół możemy wrócić na trzy sposoby. My polecamy się wrócić bo to jest najpewniejsza trasa. Oczywiście polecamy to nauczeni na swoim błędzie bo zgubiliśmy się w lesie… Druga opcja to strome zejście za punktem widokowym lub trzecia opcja którą wybraliśmy obejście na około idąc dalej czerwonym szlakiem od punkt widokowego w prawo. Jak się okazało nie było tu oznaczeń na drzewach i pobłądziliśmy. Na szczęście GPS w telefonie pomógł nam nakierować się na wąwóz Ajsztyn na który chcieliśmy dojść. Oczywiście GPS nie wyznaczył trasy tylko widzieliśmy kropkę gdzie aktualnie jesteśmy. Sam wąwóz jest ciekawy a za nim znajduje się ładne miejsce na odpoczynek. Po drodze musieliśmy przejść przez przewrócone drzewa, zarośnięte ścieżki aż udało się wrócić na czerwony szlak.

Jeżeli podoba ci się nasz artykuł, zapraszamy również na Vloga z tej wyprawy na YouTube oraz do subskrypcji naszego kanału.

Podziel się artykułem

ZarzadzanieKrystian
ZarzadzanieKrystian

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *