
ZOO w Ostawie – ciekawe miejsce na niedziele
W Ostrawie oddalonej o około 20 kilometrów od Polskiej granicy znajduje się jedno z ciekawszych ZOO w jakim byliśmy. Ale zacznijmy od początku! Jest weekend majowy, ładna pogoda, szukamy ciekawego miejsca na wycieczkę aż mój syn mówi głośno że chce jechać do ZOO! A więc szukamy i wybór padł właśnie na Ostrawę, a to dlatego że jest weekend majowy i Polsce uznaliśmy że będzie ciężko dostać się gdziekolwiek indziej. Wyruszyliśmy więc do Ostawy, droga była pusta i aż pod same ZOO bez problemu dojechaliśmy w sumie w 30 minut. ZOO w Ostawie posiada kilka swoich parkingów na których pomieści się nawet po 200 samochodów. Ale nie teraz…. weekend majowy i wszystkie parkingi pełne, na chodnikach ludzi idących do ZOO jak mrówek, na drodze przy ZOO korek….
Ale co widzimy co kawałek policja stoi i pokazuje gdzie można zaparkować, prowadzą samochody na trawniki, pobliskie boczne uliczki itp. I tak znaleźliśmy darmowy parking ( ten przy zoo kosztuje 100 koron ). Zostawiamy więc samochód i kierujemy się w kierunku wejścia które w naszym przypadku oddalone było o 500 metrów od głównego wejścia do ZOO w Ostawie.
Bilety można kupić na miejscu w kasach i nawet przy tak dużej ilości osób kolejka przesuwała się do przodu. My jednak kupiliśmy bilety Online i mogliśmy bezpośrednio przejść przez bramki poza kolejką co było dobrym rozwiązaniem. Za 2 dorosłych o 11 letnie dziecko zapłaciliśmy 86 zł czyli plus minus 490 koron.
Samo zoo jest ogromne, przejście całego zajęło nam prawie 5 godziny bez większych postoi. Przy wejściu można zakupić mapę za 2 zł na której macie pokazane wszystkie ścieżki zoo. Nam bardzo spodobało się to że co kawałek znajdowały się różnego rodzaju atrakcje, nie tylko domki i klatki ze zwierzętami ale również restauracje, place zabaw dla dzieci, różne figurki, ścieżki, domki i ławeczki co zobaczycie na zdjęciach poniżej:
Jak widzicie ilość atrakcji dodatkowych jest bardzo dużo. Co kawałek znajdują się różne atrakcje i ciekaw miejsca, ławeczki itp. Ale to nie wszystko, dosłownie co 100-200 metrów znajdują się różne restauracje gdzie można usiąść zjeść coś czy napić się. Dobrym rozwiązaniem też są liczne automaty na kawę i zimne napoje rozsiane po całym ZOO. A więc i w restauracjach nie było kolejek bo jest ich bardzo dużo. Ceny w restauracjach były przystępne, np. duże piwo to wydatek około 7 złotych. Tyle samo kosztuje kawa. A tak wyglądają restauracje:
Czas przejść do zwierząt bo jest ich tutaj bardzo dużo. Od krokodyli, niedźwiedzie, żyrafy, zebry, hipopotamy po mniejsze zwierzęta jak ptaki, czy koty różnego rodzaju. Można tu wymieniać godzinami bo ZOO jest ogromne. Każde z stanowisk ma piękne tarasy widokowe czy nawet domki z których można oglądać zwierzęta. Zacznę pierw od pokazania tych biegających po wybiegach a później przejdziemy do pomieszczeń zamkniętych.
Otwartych wybiegów jest tutaj sporo, ja na zdjęciach pokazałem tylko kilka żebyście zobaczyli jak to wygląda. Teraz możecie zobaczyć pomieszczenia zamknięte oraz domki z których można podziwiać zwierzęta na wybiegach:
Jak widzicie po zdjęciach jest co oglądać, budynki są tak zrobione że wchodząc do nich możemy poczuć się jak w lasach deszczowych, liczne egzotyczne rośliny i zwierzęta, niektóre pomieszczenia wyglądają jak pustynia i lepianki czy też budynki wykute w skale. Nie zabrakło akwariów i rybek różnego rodzaju. My byliśmy zachwyceni szczegółami do jakich dopracowane są budynki. Nawet na ziemi odbite są ślady zwierząt na betonie.
Idąc dalej znajdziemy również liczne wystawy ptactwa, od tych łagodnych i pięknych kolorowych do których klatek można wchodzić i chodzić obok nich, po ptaki drapieżne jak Orły które wzbudzają strach. Wchodzenie do klatek w których ptaki latają wam nad głowami czy chodzą pomiędzy nogami to również ciekawe przeżycie.
Na podstawie tego opisu i zdjęć myślę że już wiecie czy warto tam pojechać. Ale zachęcam również do zobaczenia mojego filmu z tej wyprawy na kanale Vlog Steina na YouTube. Macie tutaj prawie godzinny materiał Zachęcam również do subskrypcji kanału abyście byli informowani o nowych filmach.
























































































































































