Dzięki! Sprawdź skrzynkę.
Najpierw dostaniesz od nas maila z prośbą o potwierdzenie zapisu — kliknij w link, który jest w środku. Dopiero wtedy przyjdzie druga wiadomość, już z linkiem do e-booka.
Jeśli nic nie widać w ciągu paru minut, zajrzyj do spamu albo zakładki „Oferty” — czasem tam ląduje.
A jak już masz PDF-a, to wpadaj na nasz kanał. Te same miejscówki, tylko w ruchu i z komentarzem na żywo.
Weekend za rogiem. 7 czeskich miejscówek rzut beretem od Śląska i Opolszczyzny.
Ponad 40 stron, 7 sprawdzonych przez nas tras w Czechach. Mapy, parkingi, realne koszty, czasy przejścia i szczere ostrzeżenia. Bez ściemy i instagramowego filtra — za to z termosem własnej kawy w ręku.
Wyślijcie mi e-booka →Za darmo. Bez spamu. Wypisujesz się jednym kliknięciem.

Piątek wieczór. Jutro wolne. I co dalej?
Znamy to na pamięć. Otwierasz mapy, przewijasz grupy na Facebooku, trafiasz na dziesięć artykułów o tym samym zamku i po godzinie klikania robi się na tyle późno, że mówisz „to może w przyszły weekend”.
A tuż za południową granicą — czasem 40, czasem 100 kilometrów od domu — czekają miejsca, w które wjeżdżasz rano, wracasz na kolację, a w portfelu zostaje więcej, niż myślisz.
Zebraliśmy siedem takich miejscówek w jednym PDF-ie. Wszystkie przeszliśmy sami, z dzieckiem i psem.
7 gotowych pomysłów na jeden dzień
Nazw nie zdradzamy tutaj — całą siódemkę z mapami i dojazdem znajdziesz w PDF-ie. Ale możemy zdradzić, na co się piszesz:
Przewiń, żeby zobaczyć wszystkie siedem

Ścieżka kuracji wodnej w środku lasu
Brodziki, bicze wodne, źródła i kamienne baseniki rozsiane po leśnych ścieżkach. To właśnie tej okolicy zawdzięczamy słowo „prysznic”.

160 hektarów lasu tuż za granicą — i drewniany olbrzym
Kładki nad mokradłami, siedmiometrowa rzeźba pilnująca bagien i wodny plac zabaw, od którego nie odciągniesz dzieciaka. Bez biletów i bez winiety.

Dwie wieże widokowe połączone wiszącym mostkiem
Kołysze się, wieje i serce bije szybciej. A kawałek dalej — płaski leśny spacer, na końcu którego czeka bohater czeskich dobranocek.

Spacer w koronach drzew i szklana podłoga nad przepaścią
Do tego drewniane chaty jak z baśni, kamienny posąg słowiańskiego boga na szlaku i zabytkowa kaplica na szczycie.

Szczyt, o którym większość ludzi myśli, że leży gdzie indziej
Skalne ostańce, zapadliska po dawnych poszukiwaniach złota i widoki zupełnie wolne od tłumów.

Leśny kanion i dziesięciometrowy wodospad
Drewniane kładki i schody zawieszone nad kipielą wody. Dziko, mokro, ślisko i naprawdę efektownie.

Wersja dla ambitnych: 17 kilometrów, ponad dwadzieścia kładek
Drabinki nad rwącym potokiem, a na finał wieża, która wygląda jak statek kosmiczny. Wielu mówi, że to najpiękniejszy szlak w Czechach.
Konkretne nazwy, mapy i linki do nawigacji — wszystko w e-booku.
Nie kolejny artykuł „10 miejsc, które musisz zobaczyć”
Konkretne parkingi z linkami do nawigacji — klikasz i jedziesz, bez szukania
Realne koszty — ile kosztuje parking, ile bilet, a co jest za darmo
Czasy przejścia i długości tras — żebyś wiedział, czy wyrobisz się przed zmrokiem
Szczere ostrzeżenia — gdzie nawigacja wpuszcza w maliny, gdzie kładki są śliskie, a gdzie klapki to zły pomysł
Info dla rodzin i psiarzy — co się sprawdzi z dzieckiem, gdzie pies da radę
Zdjęcia z każdego miejsca — nasze, prawdziwe, bez fotostocków
Linki do naszych filmów — zobacz miejscówkę w ruchu, zanim spakujesz plecak
Ten e-book jest dla Ciebie, jeśli…
- mieszkasz na Śląsku, Opolszczyźnie albo w okolicy i masz wolną sobotę
- wolisz pięć małych wypadów niż jedne wielkie wakacje raz do roku
- jeździsz z dzieckiem, psem albo z obojgiem naraz
- lubisz wiedzieć, ile coś kosztuje, zanim tam pojedziesz
A nie jest, jeśli…
- szukasz all inclusive i basenu z drinkami
- nie znosisz chodzić po lesie
- wolisz się zaskoczyć na miejscu (szacun, ale ten PDF psuje niespodziankę)

Autorzy e-booka
Cześć! Jesteśmy rodziną ze Śląska, która zamiast planować wielotygodniowe wakacje życia, co chwilę pakuje plecak i sprawdza, co czeka tuż za rogiem. Krystian ogarnia logistykę i kamerę, Sylwia gubi drogę i nadrabia humorem, Maciek testuje, czy miejscówka to hit czy nuda, a Koksik narzuca tempo.
Nie pudrujemy rzeczywistości. Kiedy leje — pokazujemy, że jesteśmy przemoczeni. Kiedy nawigacja wpuszcza nas na dziurawą drogę — mówimy o tym głośno. Wszystko, co jest w tym e-booku, przeszliśmy sami.
Co piszą ci, którzy już pojechali
Wiadomości od czytelników newslettera
„Pojechaliśmy w drugą miejscówkę z listy w pierwszą wolną sobotę. Dzieciak nie chciał wracać, a cały dzień wyszedł nas taniej niż obiad na mieście.”
„Najbardziej doceniam te szczere ostrzeżenia. W jednym miejscu nawigacja faktycznie chciała mnie wpuścić w polną drogę — w PDF-ie było o tym uprzedzenie.”
„Jeżdżę z psem, więc zawsze szukam informacji, czy da się przejść z czworonogiem. Tu jest to napisane wprost przy każdej trasie.”
„Wieża widokowa z rozdziału czwartego to był hit weekendu. Parking, koszty, czas przejścia — wszystko się zgadzało co do złotówki.”
„Zwykle takie e-booki to zlepek artykułów z internetu. Ten wygląda, jakby ktoś naprawdę tam był — bo był.”
Wpisz maila, PDF przyjdzie za chwilę
Zero spamu. Piszemy wtedy, gdy mamy coś sensownego: nową miejscówkę, sprawdzony szlak albo ostrzeżenie, żeby gdzieś nie jechać.
Pytania, które zwykle dostajemy
Ile to kosztuje?
Nic. E-book jest darmowy. Zapisujesz się na newsletter, dostajesz PDF-a.
W jakim formacie?
PDF — otworzysz na telefonie, tablecie, komputerze. Możesz też wydrukować, jeśli lubisz papier.
Czy trzeba mieć samochód?
Do większości miejscówek — tak, to najwygodniejsza opcja. Wszystkie leżą w zasięgu jednodniowego wypadu z okolic granicy.
Czy dam radę z małym dzieckiem?
Do części miejsc spokojnie — przy każdym rozdziale piszemy, jaka jest trasa i czego się spodziewać. Jest tam wszystko od płaskiego spaceru po 17-kilometrową wyprawę.
Kiedy dostanę e-booka?
Od razu po potwierdzeniu zapisu. Jeśli maila nie widać — zajrzyj do spamu albo do zakładki „Oferty”.
Czy potrzebuję winiety?
W omawianych przez nas trasach nie jest ona potrzebna.
Spakuj plecak, zalej kawę do termosu
Najbliższa wolna sobota jest bliżej, niż myślisz. Wpisz maila, a resztę masz z głowy.
Chcę e-booka za darmo →